Wesprzyj Michał Kublik w swojej najnowszej książce „Złota Drużyna” zabiera czytelnika w niezwykłą, emocjonalną podróż w czasie. Choć punktem centralnym i sercem opowieści jest historyczny sezon 1994/1995, w którym Petrochemia Płock po raz pierwszy w historii sięgnęła po mistrzostwo i Puchar Polski, autor stworzył dzieło wykraczające daleko poza ramy zwykłego sprawozdania sportowego. To opowieść o ludziach, pasji, lokalnym patriotyzmie i determinacji, która potrafi pokonać najtrudniejsze przeszkody.
Na szczególne uznanie zasługuje Rozdział I („Początek drogi i Proroctwo”). Kublik doskonale buduje napięcie, udowadniając, że triumf z 1995 roku nie wziął się znikąd. Autor zręcznie tka nić powiązań między pionierami z lat 60., takimi jak Stefan Skulimowski i Stanisław Suliński, a późniejszymi sukcesami, definiując pojęcie „płockiej szkoły piłki ręcznej”. Wplecenie proroctwa Edwarda Kozińskiego o nadchodzącym mistrzostwie nadaje historii mityczny wręcz wymiar. Niezwykle cennym i plastycznym zabiegiem jest również uczynienie z legendarnej Hali Chemika („Blaszaka”) pełnoprawnego bohatera opowieści, miejsca, które miało wręcz magiczny wpływ na zawodników i kibiców.
Rozdziały II i III, opisujące drogę po „Podwójną Koronę”, czyta się z zapartym tchem. Autor umiejętnie stopniuje emocje. Kulminacyjnym punktem książki jest fantastycznie zrekonstruowany finał z Iskrą Kielce. Opis drugiego meczu, w którym Petrochemia po czerwonej kartce dla Andrzeja Marszałka musiała grać w osłabieniu przez 40 minut, a mimo to zwyciężyła, to absolutny majstersztyk sportowej dramaturgii. Słowa kapitana Krzysztofa Wróblewskiego: „Jeśli wygrywamy taki mecz w szóstkę, to zdobędziemy tytuł mistrzowski”, wybrzmiewają na kartach książki z potężną mocą.
Największą wartością dodaną „Złotej Drużyny” jest bez wątpienia Rozdział IV. Autor nie porzuca swoich bohaterów po zawieszeniu złotych medali na szyjach, ale z kronikarską dokładnością i ogromną empatią śledzi ich dalsze losy. Poznajemy tu niezwykłe historie zderzenia z rzeczywistością po zakończeniu kariery – od trudnych początków Michała Dębskiego w biznesie (i wspomnień pomagających przetrwać pożar firmy), przez inżynierską ścieżkę Jarosława Krzemińskiego łączącego pracę w rafinerii z grą na parkiecie, aż po wzruszającą historię Tomasza Marciniaka i bezprecedensowej solidarności środowiska (Stowarzyszenie Hand Med) w obliczu jego ciężkiej choroby. Ten rozdział daje książce duszę.
Kublik nie unika trudnych tematów. Rozdział VI dogłębnie analizuje genezę „Świętej Wojny” z Kielcami, dekonstruując słynny „mecz zero” z 1993 roku i brutalny faul Krzysztofa Kisiela na Zbigniewie Robercie, który stał się zarzewiem wieloletniej wrogości i sportowej rywalizacji. Książka to również świetne podsumowanie współczesnej ery, z precyzyjnymi statystykami i opisami kolejnych mistrzostw zdobywanych pod wodzą m.in. Krzysztofa Kisiela, Bogdana Zajączkowskiego i wreszcie Xaviego Sabate w latach 2024-2025. Klamrą spinającą całą historię jest powołanie „Archiwum W” i oddanie hołdu legendom klubu poprzez Medale Wdzięczności.
Od strony warsztatowej książka jest niezwykle starannie przygotowana. Styl autora jest płynny, pełen anegdot (np. pęknięty but Michalskiego czy interwencje masażysty z wiaderkiem pod przeciekającym dachem „Blaszaka”). Olbrzymią wartością dla historyków sportu i pasjonatów są dołączone statystyki, oryginalne protokoły sędziowskie i wycinki prasowe, które stanowią rzetelne tło dla snutej opowieści. Osadzenie wydarzeń w kontekście kulturowym epoki (piosenki The Beatles, Lady Pank czy hity z lat 90.) dodatkowo uatrakcyjnia lekturę.
„Złota Drużyna” Michała Kublika to lektura obowiązkowa nie tylko dla każdego kibica Orlen Wisły Płock, ale dla każdego fana polskiego sportu. To piękny, dopracowany i kompletny hołd dla chłopaków z płockich ulic, którzy zjednoczeni jednym marzeniem dokonali rzeczy niemożliwej. Autor z sukcesem zamienił suche fakty i sportowe statystyki w tętniącą życiem, wielowymiarową literaturę faktu.