Wesprzyj W ostatnim meczu sezonu 2025/2026 Wisła Płock grała w Poznaniu z Lechem. Obie ekipy grały już „o nic”, ale i tak potrafiły zapewnić nam sporo emocji.
Lech po wygranej w poprzednim meczu był już pewny mistrzostwa. Natomiast Nafciarze po ostatnich słabych wynikach wykreślili się z jakichkolwiek nadziei na miejsca gwarantujące europejskie puchary. Trener Misiura nie zdecydował się postawić w dzisiejszym meczu na inny skład czy dać szansy młodym. Do wyjściowej jedenastki powrócił Sangre. Do składu wskoczył też Hamulić i Djalo.
Pierwsze minuty były dość spokojne. Lech oddał strzał nad poprzeczką naszej bramki dopiero po kwadransie gry. Po chwili groźnie było pod bramką Leszczyńskiego, ale dał sobie radę bramkarz Wisły. W 25. minucie swoją okazję mieli goście, ale Gallapeni strzelił w boczną siatkę. W 30. minucie padła bramka. Kun sfaulował rywala na około 35 metrze od naszej bramki. Z rzutu wolnego kapitalnie uderzył Palma. Piłka poleciała w samo okienko nie pozostawiając złudzeń Leszczyńskiemu. W 40. minucie strzelił Rodrigues - obok bramki. Do końca pierwszej połowy próbowali zdobyć gola Walemark, Kozubal i Ishak. Jednak bezskutecznie i do przerwy było 1:0 dla Lecha.
Reklama
Po zmianie stron trener Misiura zdecydował się na dwie rotacje. Nie wyszli już na murawę Hamulić i Kun. Zamiast ich zobaczyliśmy Sarapatę i Niarchosa. Ledwo zdążyli zacząć, a padł gol. Akcję zaczął Nowak, dobrze zgrał to Djalo, a niemal do pustej huknął Rogelj. W 50. minucie kolejna akcja dla Wisły. Celnie zgrywał w pole karne Sarapata, ale uderzenie Djalo zatrzymał Mrozek. Po godzinie gry do wyrównania doprowadził Walemark. Natomiast w 64. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości za zagranie ręką. Niestety dla nas w bramce stał ekspert od rzutów karnych i zdołał zatrzymać strzał Mijuskovicia. Wciąż było 2:1 dla Lecha. W 72. minucie bardzo groźnie było pod bramką Lecha. Najpierw uderzał Nowak, dobijał Sarapata, ale górą był bramkarz gospodarzy. W 78. minucie następne zmiany. Za Djalo i Gallapeniego weszli Sekulski i Nikodem Rogowski. Dla 17-latka to debiut w seniorskiej Wiśle. W 85. minucie rywal doprowadził do podwyższenia. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Agnero, który pojawił się na boisku dosłownie dwie minuty wcześniej. Jednak po dość długiej przerwie okazało się, że bramka nie została uznana. Sędzia zauważył minimalnego spalonego. Arbiter postanowił doliczyć aż 8 minut. Ruszyła Wisła. Najpierw atakować próbował Niarchos, ale zatrzymał to Mrozek. Nie udało mu się to w 95. minucie, bo wtedy po dośrodkowaniu gola głową zdobył Kamiński, wychowanek Lecha. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2.
To koniec sezonu 2025/2026. Sezonu bardzo dla Wisły chimerycznego. Świetny początek, drobne potknięcia pod koniec rundy jesiennej i niestety dość mizerna runda wiosenna. Kończymy rozgrywki pięcioma meczami bez zwycięstwa. Jest środek tabeli i spokojne utrzymanie na kilka kolejek przed końcem, ale... No właśnie. Bardzo dobry początek sezonu rozbudził w kibicach spore nadzieje na walkę o coś więcej - w końcu byliśmy liderem Ekstraklasy po 2025 roku. Mimo to 8. miejsce w tabeli na koniec sezonu nie należy traktować jako porażki. Jako jedyny beniaminek pozostaliśmy w lidze na kolejny sezon. Przyjdzie nam na niego trochę poczekać, ponieważ ze względu na rozgrywki mundialowe Ekstraklasa ruszy do gry w drugiej połowie lipca.
Lech Poznań – Wisła Płock 2:2
1:0 – Luis Palma 30’
1:1 – Zan Rogelj 48’
2:1 – Patrik Walemark 59’
2:2 – Marcin Kamiński 90+5'
LPO: Bartłomiej Mrozek – 2. Joel Pereira, 72. Alan Skrzypczak, 27. Alex Monka, 15. Filip Gurgul – 43. Antoni Kozubal, 99. Afonso Rodrigues, 14. Kristoffer Bengtsson, 77. Rúben Palma, 10. Patrik Walemark – 9. Mikael Ishak.
WPŁ: 12. Rafał Leszczyński – 25. Nemanja Mijušković 35. Marcin Kamiński (C) , 4. Marcus Haglind-Sangré – (77’ 24. Nikodem Rogowski) 19. Dion Gallapeni, (77’ 20. Łukasz Sekulski) 17. Matchoi Djaló, (46’ 18. Dominik Sarapata) 14. Dominik Kun, 13. Quentin Lecoeuche, 21. Žan Rogelj – 30. Wiktor Nowak, (46’ 9.Giannis Niarchos) 77. Said Hamulić.
Trenerzy: Niels Frederiksen – Mariusz Misiura,
Żółte kartki: Mateusz Skrzypczak – Dominik Sarapata, Iban Salvador
Sędzia: Marcin Szczerbowicz
Nafciarz94