Wesprzyj Tyle samo, bo 33 punkty miały Cracovia i Wisła przed 25. kolejką Ekstraklasy. Jednak obie drużyny znajdują się obecnie w niemałym kryzysie. Kto był szczęśliwszy po tym spotkaniu?
Na ten ważny mecz w Krakowie trener Misiura zdecydował się na kilka zmian. Do wyjściowego składu wrócili Mijusković, Kun, Lecoeuche i Rogelji - czyli ważne ogniwa, przy których wcześniej Wisła prezentowała się dużo lepiej. Na ławce wylądowali z tego powodu Hamulić, Pacheco i Tavares. Karamarko i Custović zmagają się z drobnymi urazami. W ekipie Cracovii 3 zmiany w wyjściowym składzie w porównaniu do poprzedniego starcia przeciwko Legii.
W 2. minucie próbowała zaatakować Cracovia, ale ani Klich, ani Sutalo nie zdołali oddać celnego strzału. Następne minuty to dość szarpana gra bliżej środka boiska. W 20. minucie świetna szansa dla Wisły. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wylądowało wprost na nodze Kamińskiego, który huknął z woleja. Cudownie obronił to jednak Madejski. Po chwili okazja z drugiej strony boiska. Jednak uderzenie głową Sansa trafiło w ręce Leszczyńskiego. Do końca pierwszej połowy sytuacji doświadczyliśmy jak na lekarstwo i piłkarze zeszli do szatni przy wyniku 0:0.
Reklama
Bez zmian w przerwie ruszyły obie ekipy w drugie 45 minut meczu. Na początku dość długo na murawie cierpiał Sekulski, który zderzył się głową z rywalem. W 50. minuty padła bramka. Z lewej strony boiska dośrodkowywał Lecoeuche. Niefortunnie trafiła ona w nogę Sutalo i nie dała żadnych szans bramkarzowi gospodarzy. Następnie zmiana. Za ukaranego wcześniej kartką Savvidisa wszedł Pacheco. W 60. minucie padł gol wyrównujący. Akcja zaczęła się na prawym skrzydle, a do siatki piłkę skierował Hasić. Piłkarze domagali się cofnięcia bramki, bo było zagranie ręką, ale gol został uznany. Za dyskusję z sędzią żółtą kartkę zobaczył Sekulski. To jego czwarte żółtko, więc będzie musiał pauzować w następnym spotkaniu. Po chwili następna akcja Cracovii. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Hasić. Jednak kapitalną interwencją popisał się Leszczyński. W 66. minucie strzał z dystansu na bramkę Wisły - tylko nad poprzeczką. Po paru minutach kolejny gol. Akcję Nafciarzy zaczął Rogelji. Niepewnie interweniował Madejski, a dobitkę na pustą bramkę wykorzystał Jurić. Po interwencjach (świetnych) Leszczyńskiego w 71. minucie nasz bramkarz poważnie ucierpiał po uderzeniu w słupek. Długo trwała przerwa dla fizjoterapeutów, ale ostatecznie golkiper kontynuował grę. W 77. minucie z dystansu uderzył dobrze dysponowany dzisiaj Hasić - słupek. W 80. minucie Hiszpański zameldował się na murawie. Spora nerwówka w końcówce, a piłkarze Wisły bezpardonowo przedłużali grę i każdy kontakt z rywalem. Nie jest to może zbyt ładne do oglądania, ale liczy się końcowy wynik. W 90. minucie żółta kartkę zobaczył Mijusković. Oznacza to, że stoper będzie zmuszony pauzować w następnym spotkaniu. Na ostatnie minuty Pomorski zmienił Sekulskiego. W 96. minucie z dystansu mocno strzelił Praszelik. Był jednak niecelny. Nafciarzom udało dowieźć się wynik do końca i po ostatnim gwizdku sędziego na tablicy wyników widzieliśmy 1:2
Wypowiedź trenera Mariusza Misiury po meczu:
- Rozpocznę najpierw od trenera Elsnera, żebym nie zapomniał. Bardzo dziękuję za rywalizację i z całego serca życzę, żeby w następnym spotkaniu wygrał, bo sam wiem, co to znaczy pięć kolejnych meczów nie wygrać. Więc naprawdę z całego serca życzę, żeby w kolejną meczu miał radość.
Co do meczu. Zdecydowaliśmy się tutaj dzisiaj grać bardziej bezpośrednio i niską obroną z wyjściem szybkim atakiem. Cieszę się bardzo, że sposób, w jaki dzisiaj byśmy zdyscyplinowani się powiódł i wygraliśmy bardzo trudne spotkanie. Mam ogromny szacunek i bardzo dziękuję mojej drużynie za to jak zareagowała na ostatnią porażkę. Za to, jak w jakiś sposób fantastycznie wyglądałyśmy od wtorku i było takie poczucie, że nie możemy się doczekać kiedy ta sobota, ta noc nadejdzie. Dzisiaj mnie to bardzo cieszyło, że małe rzeczy nas cieszyły. Cieszyliśmy się, że zablokowaliśmy dośrodkowanie, cieszyliśmy się, że wyblokowaliśmy stały fragment gry, że wygraliśmy aut, że wygraliśmy rzut rożny, bo to było dziś naszym celem karmić się małymi rzeczami, żeby sumą tych małych rzeczy wygrać. Dziękuję bardzo mojemu sztabowi za to, że fantastycznie przygotował drużynę do tego meczu. Dziękuję właścicielowi i prezesowi jednemu i drugiemu, radzie nadzorczej, dyrektorowi za niesamowite wsparcie w tych trudnych momentach, bo na pewno było potrzebne.
Co do samego meczu, wydaje mi się, że w pierwszej połowie mecz był bardzo zamknięty z taką naszą sytuacją Marcina Kamińskiego po stałym fragmencie gry. W drugiej połowie mimo bardzo dużego posiadania piłki przez Cracovię, dośrodkowań, to wydaje mi się, że byliśmy skuteczni w działaniach w niskiej obronie i wierzę, że – patrząc tak pewnie z mojej perspektywy – że wygraliśmy zasłużenie, z waszej perspektywy, zdaję sobie sprawę, że mimo takiego posiadania piłki, tak dużego czasu spędzanego pod naszą bramką, prawdopodobnie czujecie niedosyt. Ale jesteśmy też przykładem w ostatnich spotkaniach, że nie zawsze wygrywa drużyna, która stworzy więcej sytuacji.
Przerwana została passa pięciu porażek. Jakże potrzebne było to zwycięstwo. Zarówno w kontekście sytuacji w tabeli, ale również uwzględniając morale zespołu oraz kibiców. To pierwsza wygrana na wyjeździe od końca lipca zeszłego roku (2. kolejka, z Rakowem). Nasza dzisiejsza gra pozostawiała sporo do życzenia. Tylko 25% posiadania piłki. Zaledwie 4 strzały przy aż 28 Cracovii... Jednak dzisiaj się to nie liczyło. Dzisiaj liczył się tylko wynik. W następnym spotkaniu Wisła Płock zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.
Cracovia – Wisła Płock 2:1 (0:0)
0:1 – Bosko Sutalo (samobój) 51’
1:1 – Ajdin Hasić 59’
1:2 – Deni Jurić 69’
Cracovia: 13. Sebastian Madejski, 6. Amir Al-Ammari, 10. Maxime Dominguez (58′ 19. Mateusz Tabisz), 11. Pau Sans (86′ 7. Mateusz Praszelik), 14. Ajdin Hasić, 17. Martin Minchev (58′ 18. Kahaveh Zahiroleslam), 21. Boško Šutalo (86′ 79. Dominik Piła), 39. Mauro Perković (79′ 20. Karol Knap), 43. Mateusz Klich, 61. Brahim Traoré, 66. Oskar Wójcik
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński – 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 25. Nemanja Mijušković – 13. Quentin Lecoeuche (80′ 16. Fabian Hiszpański), 14. Dominik Kun, 88. Kyriakos Savvidis (56′ 8. Dani Pacheco), 30. Wiktor Nowak, 21. Žan Rogelj – 99. Deni Jurić, 20. Łukasz Sekulski (C)
Trenerzy: Luka Elsner – Mariusz Misiura
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Nafciarz94