Wesprzyj Niedzielne, ekstraklasowe granie kończyliśmy w Szczecinie. Tam w ramach 31. kolejki Pogoń mierzyła się z Wisłą Płock.
Gospodarze tylko z jedną zmianą w wyjściowym składzie w porównaniu do ich poprzedniego meczu przeciwko Cracovii. Do obrony powrócił Wahlqvist. Trener Misiura, dla którego Szczecin i sama Pogoń jest blisko serca, zdecydował się na trzy zmiany w pierwszym składzie. Kontuzjowanego Savvidisa zastąpił Tavares. Na wahadle pierwszy raz od pierwszej minuty w tym sezonie wystąpił Hiszpański (z opaską kapitańską). W ataku z Niarchosem wystąpił Jurić. Zabrakło dzisiaj Rogelja i Salvadora, którzy pauzowali za kartki.
Mecz rozpoczął się od problemów z… obuwiem bramkarza gości. Musiał Leszczyńskiemu pomóc asystent z ławki. W 5. minucie rzut wolny dla Szczecinian z bliskiej odległości. Bez problemów poradził sobie z tym bramkarz. Po dosłownie dwóch minutach kolejny stały fragment gry pod bramką Wisły. Rywala faulował Mijusković, ale znowu z wolnego nie zaskoczyli Portowcy. W 13. minucie groźnie było po kolejnym rzucie wolnym. Tym razem bramkarza w obronie wyręczył Sangre. W 15. minucie pierwsza akcja dla Nafciarzy. Z pola karnego płasko uderzał Nowak, ale tylko obok słupka. Nie minął moment, a gracz wypożyczony z Górnika Zabrze znowu wykreował akcję. Wszedł w pole karne Pogoni, ale strzelił ponad poprzeczką. W 28. minucie groźnie było po rzucie rożnym. Niemal z linii bramkowej wybijać futbolówkę musiał Leszczyński. W 33. minucie dobrze lewą flanką ruszył Gallapeni. Zgrał piłkę w pole karne, a wyszedł z tego groźny strzał. Czubkiem buta uratował przed golem swój zespół Cojocaru. W 39. minucie mocno zgrał w pole karne zawodnik gospodarzy. Tam z woleja uderzał Wahlqvist, ale ponad poprzeczką. W 45. minucie kapitalna szansa dla gospodarzy. Sprzed pola karnego huknął Borges, ale kapitalnie interweniował Leszczyński. W doliczonym czasie gry padł gol. Chaos w polu karnym po rzucie rożnym wykorzystał Cuic. Za dyskusje z arbitrem żółtą kartką został ukarany Leszczyński. Oznacza to, że w kolejnym meczu będzie musiał bronić ktoś inny. Do przerwy było 1:0 dla Pogoni.
Reklama
Bez zmian wyszły obie ekipy na drugie czterdzieści pięć minut. W 56. minucie z dystansu strzelał Borges, ale był niecelny. Po godzinie gry na potrójną zmianę zdecydował się szkoleniowiec gości. Murawę opuścili Jurić, Hiszpański i Kun. W ich miejsce weszli Sekulski, Lecoeuche i Pacheco. I już po chwili z dystansu huknął ten ostatni, ale dobrze w bramce interweniował Cojocaru. W 67. minucie piłka zatrzepotała w siatce bramki Pogoni, ale gol Niarchosa nie został uznany. Arbiter uznał, że wcześniej był faul. W 73. minucie na boisku pojawił się Djalo, który zastąpił Tavaresa. Niestety, ale to po pomyłce Portugalczyka w obronie już po chwili padł drugi gol dla gospodarzy. Wysoka piłka w polu karnym nie została wybita przez naszego zawodnika, a Cuic bez problemów pokonał bramkarza. W 85. minucie Nafciarze mieli swoją sytuację po rzucie rożnym. W dogodnej sytuacji kiksował jednak Niarchos. Następnie ostatnia zmiana po stronie Wisły. Custović zameldował się w miejsce Mijuskovicia. Już w doliczonym czasie gry z groźną kontrą wyszli Portowcy. Wyszedł z bramki Leszczyński, spore zamieszanie, ale ostatecznie strzał był bardzo niecelny. Co się nie udało wcześniej, udało się w 94. minucie. Wtedy wynik podwyższył Ali. Wiślacy przegrali w Szczecinie 0:3.
Wypowiedź trenera Mariusza Misiury po spotkaniu:
- Myślę, że na pewno wynik spotkania nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku. Uważam, że były takie momenty kluczowe tego spotkania. Na pewno takim najważniejszym była ta bramka do szatni ze stałego fragmentu. Drugi kluczowy moment to nieuznana bramka na 1:1. Dużo oglądam meczów i bramki, jakie padają... I dzisiaj, wydaje mi się, że jest ostra, taka gra bark w bark, ciało w ciało, jeśli chodzi o wygranie pozycji w polu karnym. Chętnie zobaczę powtórki, czy na pewno tam był aż taki faul, przez który bramka mogła nie zostać uznana. Druga bramka znowu ze stałego fragmentu, więc wydaje mi się, że dwa zespoły, które w miarę kontrolowały dzisiaj przebieg meczu, z takimi naszymi dwoma groźnymi wejściami w pole karne. Pierwsze Nowaczka, uderzenie z prawej nogi. Drugie po stałym fragmencie gry, zgrana piłka z drugiego słupka do środka, w drugie tempo. Myliśmy, że jeśli byłoby lepsze nastawienie, moglibyśmy zrobić coś z tego więcej. Konsekwencją trzeciej bramki jest nasze ryzyko, które podjęliśmy, żeby grać agresywniej wysoko, zostać z tyłu 1 na 1.
Dziękuję swojej drużynie za determinację, żeby ten mecz odwrócić, kibicom, którzy przyjechali z bardzo daleka, żeby nas wpierać. Zostały trzy mecze do końca sezonu i musimy teraz w najbliższym z Motorem pokazać podobną twarz z piłką i dużo lepszą postawę przy stałych fragmentach gry. Wierzę, że to wystarczy, żeby zdobyć 3 punkty, bo uważam, że dzisiaj z piłką zaprezentowaliśmy się dobrze. Musimy tylko zmienić nastawienie przy stałych fragmentach gry, żeby było jeszcze bardziej skuteczne.
Miała być walka o marzenia, a Pogoń staje się kolejnym rywalem, któremu Nafciarze dają "tlen". Słabiutkie spotkanie w naszym wykonaniu. Po raz drugi w tym sezonie tracimy trzy bramki. Do tego wydaje się, że nie trafił trener zarówno z doborem wyjściowego składu, jak i późniejszych zmian. Ciężko pisać coś więcej o tym meczu. Czy w ostatnich trzech spotkaniach tego sezonu Wisła pokaże jeszcze przyjemną dla oka piłkę? Przekonamy się za tydzień. Wtedy na własnym stadionie zmierzymy się z Motorem Lublin.
Pogoń Szczecin – Wisła Płock 3:0 (1:0)
1:0 – Filip Čuić 45’+3
2:0 – Filip Čuić 75’
3:0 – Hussein Ali 90’+3
Pogoń Szczecin: 77. Valentin Cojocaru, 4. Leonardo Borges, 22. Danijel Lončar (82′ 15. Hussein Ali), 41. Attila Szalai, 28. Linus Wahlqvist (C) (54′ 13. Dimitrios Keramitsis), 3. Kellyn Acosta, 8. Fredrik Ulvestad, 25. Mads Agger (82′ 32. Leonardo Koutris), 47. Natan Ława (64′ 30. Jacek Czapliński), 18. Paul Mukairu (82′ 23. Benjamin Mendy), 10. Filip Čuić
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński – 25. Nemanja Mijušković (86′ 2. Kevin Čustović), 35. Marcin Kamiński, 4. Marcus Haglind-Sangré – 19. Dion Gallapeni, 30. Wiktor Nowak, 84. Tomás Tavares (73′ 17. Matchoi Djaló), 14. Dominik Kun (58′ 8. Dani Pacheco), 16. Fabian Hiszpański (C) (58′ 13. Quentin Lecoeuche) – 9. Giannis Niarchos, 99. Deni Jurić (58′ 20. Łukasz Sekulski)
Trenerzy: Thomas Thomasberg – Mariusz Misiura
Żółte kartki: Mijusković, Leszczyński – Ali
Sędzia: Łukasz Kuźma
Nafciarz94