Wesprzyj Pół roku czekaliśmy na kolejne Derby Mazowsza. Dzisiaj w ramach 22. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa podejmowała Wisłę Płock.
Obie ekipy mają w tym momencie przed sobą inne cele, niż te zakładane przed sezonem. Legia walczy o wyjście ze strefy spadkowej, a Nafciarze chcą utrzymać się w czubie tabeli. W wyjściowym składzie gości dwie zmiany. W środku pola zagrał Djalo, a w ataku wystąpił Niarchos. W ekipie Warszawiaków aż pięć zmian w porównaniu do poprzedniego spotkania przeciwko GKS Katowice. Do tego dwa debiuty. Pierwszy raz wystąpił bramkarz, Otto Hindrich, oraz napastnik, Rafał Adamski. W Legii nie zagrali też zawieszeni za kartki Bartosz Kapustka i Radovan Pankov.
Już w 4. minucie kontra i rajd Niarchosa sam na sam z golkiperem. Uderzenie zatrzymał jednak bramkarz. Po piętnastu minutach gry niestety musiała nastąpić pierwsza zmiana, wymuszona kontuzją. Chyba źle stanął na stopie po dośrodkowaniu Lecoeuche. Musiał go zastąpić Kun. Od tego momentu na boisku w Warszawie widzieliśmy bratobójczy pojedynek, bowiem w składzie Legii też grał Kun, ale Patryk - brat Dominika. W 23. minucie po dłuższej grze na połowie Wisły gospodarze wyszli na prowadzenie. Z prawej flanki dośrodkowywał Krasniqi. Pierwsze uderzenie zablokował Leszczyński, ale dobitka Adamskiego z bliskiej odległości zatrzepotała już w siatce. Następne minuty to gra bliżej środka pola. W 34. minucie z dystansu uderzał piłkarz gospodarzy. Na raty, ale zatrzymał to nasz bramkarz. Po chwili z dalszej odległości, po drugiej stronie boiska, spróbował Rogelji, ale ponad poprzeczką. Dobrą okazję mieli Wiślacy w 39. minucie. Wtedy po celnej wrzutce główkował Niarchos. Z problemami, ale obronił to bramkarz Legii. Po parę sytuacji po obu stronach, ale po pierwszych 45 minutach było 1:0 dla Legii.
Reklama
Po zmianie stron jedna zmiana po stronie gospodarzy. Młodego Leszczyńskiego zastąpił były gracz Wisły Płock, Steve Kapuadi. W 49. minucie sprzed pola karnego uderzał Krasniqi. Jednak tylko przy słupku. W 54. minucie w pole karne rywali wbiegł Nowak. Strzelił w stronę bramki, ale obronił to Hindrich. Po chwili przed szansą stanął Sekulski, ale i jego uderzenie zatrzymał bramkarz. Po godzinie gry na murawie pojawił się po stronie gospodarzy kolejny ex-Nafciarz. Bowiem Arkadiusz Reca zmienił Urbańskiego. Do tego Elitim wszedł za Biczachczjana. Przed szansą w 69. minucie stanął Kun. Z lewej strony boiska w pole karne zgrał Nowak. Płasko uderzał Kun, ale zablokował ten strzał Szymański. Następnie zmiana po stronie gości. Niarchosa zastąpił Custović. W 73. minucie Wisła wyrównała wynik spotkania. Kapitalną wrzutkę w pole karne z dalszej odległości zaprezentował Pacheco. Nie mylił się Nowak, który głową pokonał bramkarza. W 77. minucie z dystansu znowu próbował Rogelji, ale znowu ponad poprzeczką. W 83. minucie znowu na prowadzeniu gospodarze. Dośrodkowanie Recy wykorzystał Chodyna, który z woleja z pierwszej piłki umieścił futbolówkę w siatce. Błąd w defensywie Wiślaków. Po chwili podwójna zmiana. Zeszli Sekulski i Djalo. Zmienili ich Karamarko i wracający po kontuzji Tavares. Oznacza to, że na ostatnie minuty w spotkaniu, w którym graliśmy jeszcze chociaż o remis, na boisku nie mieliśmy żadnego nominalnego napastnika. W doliczonym czasie gry na gola miała szansę jeszcze Legia, która wyszła z groźną kontrą. Ich wahadłowy jednak zupełnie zepsuł dośrodkowanie. Ostatecznie Derby Mazowsza zakończyły się zwycięstwem Warszawiaków 2:1.
Wypowiedź trenera Mariusza Misiury na pomeczowej konferencji:
– Na początku gratuluję trenerowi Papszunowi i drużynie Legii zdobycia trzech punktów. Po drugie gratuluję swojej drużynie za odwagę, jaką dzisiaj pokazaliśmy twarz tutaj w Warszawie. Uważam, że patrząc na przebieg meczu, był to z mojej perspektywy nasz najlepszy mecz z piłką. Przyjechać tutaj i w jakiś sposób prowadzić grę na połowie przeciwnika przez większą ilość meczu, myślę, że mieć wszystkiego więcej: strzałów, dośrodkowań, stworzonych sytuacji, to napawa mnie powodem do dumy, że jestem szczęśliwy i dumny, że jestem częścią drużyny przez duże „D” Wisły Płock. Bardzo dziękuję dużej liczbie kibiców, którzy przyjechali tutaj z nami i w jakiś sposób zdaję sobie sprawę, że bardzo chcieli dziś wygrać, więc mam nadzieję, że zrobimy to już w najbliższy tydzień z Zagłębiem Lubin.
W szatni zapytałem, czy ktoś chce coś powiedzieć i Rafał przeprosił, i powiedział, że bierze tę porażkę na siebie, z czym ja się absolutnie nie zgadzam, bo tworzymy wszyscy dużą jedność, jedną grupę, przegrywamy, wygrywamy wszyscy razem i niejednokrotnie Rafał nas wybraniał z niesamowitych sytuacji, a błędy przydarzają się każdemu. Więc bardzo dziękuję każdemu za zawodnikowi z osobna i jeszcze raz im gratuluję pokazania bardzo dobrej twarzy w dzisiejszym meczu.
To drugi mecz, w którym tracimy dwie bramki. Natomiast w pierwszej połowie sezonu słynęliśmy ze świetnej defensywy. Przed trenerem Misiurą i sztabem szkoleniowym spory orzech do zgryzienia. Jak zatrzymać tę złą passę Wisły? Słabo weszliśmy w 2026 rok - jedno zwycięstwo i trzy porażki. Ogólnie w ostatnich 9 meczach ligowych wygraliśmy tylko raz. Niepokojącym jest też fakt, że najpierw przełamuje się na nas Widzew, a dzisiaj Legia - ekipy, wbrew pozorom, ze strefy spadkowej. W słabszej dyspozycji są niektórzy z naszych piłkarzy, a i ławka rezerwowych wydaje się niekompletna. Jestem w pełni świadomy, że kilku graczy jest nieobecnych ze względu na urazy (np. Jurić, Jime), ale i tak wydaje mi się, że bardzo przydałyby się wzmocnienia w trwającym jeszcze oknie transferowym. Bardzo brakuje też w defensywie Edmundssona. Mijusković co prawda do tej pory grał raczej dobrze, ale czuć momentami, że czegoś w formacji obronnej brakuje. Za nieco ponad tydzień, w poniedziałek, zagramy na wyjeździe z nieobliczalnym Zagłębiem Lubin.
Legia Warszawa – Wisła Płock 2:1 (1:0)
1:0 – Rafał Adamski 23’
1:1 – Wiktor Nowak 73’
2:1 – Kacper Chodyna 83’
Legia Warszawa: 89. Otto Hindrich, 8. Rafał Augustyniak (C), 9. Rafał Adamski, 21. Vahan Bichakhchyan (59′ 22. Juergen Elitim), 23. Patryk Kun (81′ 11. Kacper Chodyna), 29. Mileta Rajović, 44. Damian Szymański, 53. Wojciech Urbański (59′ 13. Arkadiusz Reca), 56. Jan Leszczyński (46′ 3. Steve Kapuadi), 77. Ermal Krasniqi (71′ 6. Henrique Arreiol), 91. Kamil Piątkowski
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński – 25. Nemanja Mijušković, 35. Marcin Kamiński, 4. Marcus Haglind-Sangré – 13. Quentin Lecoeuche (17′ 14. Dominik Kun), 17. Matchoi Djaló (86′ 84. Tomás Tavares), 8. Dani Pacheco, 30. Wiktor Nowak, 21. Žan Rogelj – 9. Giannis Niarchos (70′ 2. Kevin Čustović), 20. Łukasz Sekulski (C) (86′ 5. Marin Karamarko)
Trenerzy: Marek Papszun – Mariusz Misiura
Żółte kartki: Mijusković – Szymański
Sędzia: Jarosław Przybył
Nafciarz94