Wesprzyj Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem 16. kolejki Ekstraklasy było starcie Górnika Zabrze z Wisłą Płock. Lider grał z drużyną będącą na trzeciej lokacie. Kto był górą w tym meczu?
W 3. minucie ładnie do piłki dopadł grający dzisiaj od początku Niarchos. Zagrał do Kuna, a ten wyszedłby sam na sam z bramkarzem, ale ubiegł go Łubik. W 10. minucie z dystansu strzelał Ambros, ale wysoko ponad bramką. W 17. minucie celną wrzutkę w pole karne zagrał Rogelji. Piłka leciała na głowę Sekulskiego, ale wybił to jeden ze stoperów gospodarzy. Po chwili kolejna szansa, ale tym razem główka Sekula trafiła wprost w golkipera. W 33. minucie z groźną kontrą wybiegli Nafciarze. W polu karnym rywali piłka trafiła do Sekulskiego. Ten atakowany przez rywala uderzył na bramkę, ale zbyt mocno nad poprzeczką. To była najlepsza okazja do tej pory. Bez konkretnych sytuacji było do końca pierwszej połowy i po 45 minutach było 0:0 po wyrównanej grze.
Reklama
Bez zmian rozpoczęły obie ekipy drugą odsłonę spotkania. Zaczęło się od uderzenia z dystansu Janży. Piłka poleciała obok słupka. W 57. minucie z dalekiej odległości huknął Olkowski. Jednak wysoko ponad bramką Leszczyńskiego. Po godzinie gry pierwsza zmiana - Niarchosa zastąpił Salvador. W 63. minucie w końcu padła bramka. Z prawej strony boiska celnie dośrodkował Pacheco. Poradził sobie z Janickim Sekul i już upadając na murawę skierował piłke do siatki. Było 1:0 dla Wisły. Dla kapitana Wiślaków to siódmy gol w tym sezonie. Na stratę gola zareagował trener gospodarzy posyłając do boju trzech nowych graczy. W 72. minucie znowu z dystansu próbował Górnik. Znowu było obok bramki. Nie mogli przebić się przez szczelną defensywę Wisły. Po paru minutach z groźną kontrą wyszedł Górnik. Minął obrońców Liseth, uderzył, ale złapał to Leszczyński. Norweg wpisał się na listę strzelców dosłownie po chwili. Celne dośrodkowanie "odpuścił" Kamiński, a bramkarza pokonał właśnie Liseth. Było 1:1. W 83. minucie następne rotacje. Weszli Djalo i Mijusković. Zmienili Sekulskiego i Nowaka. Po stronie rywali pojawił się na murawie Podolski. Po chwili świetna sytuacja dla gospodarzy. W polu karnym główkował Sow - na szczęście tylko w poprzeczkę. Na ostatnie minuty trener Misiura posłał do obrony jeszcze Kalandadze i Custovicia (za Rogelja i Lecouecha). W 91. minucie sprzed pola karnego huknął Kmet. Czujny był jednak Leszczyński. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Jak nie możesz wygrać to chociaż wywalcz remis. Taką zasadę przyjęła Wisła Płock, która zgarnęła cenny punkt w Zabrzu. Co ciekawe jest to czwarte wyjazdowe 1:1 z rzędu. W następnym meczu Nafciarze podejmą u siebie Lecha Poznań. To spotkanie odbędzie się w przyszłą niedzielę.
Górnik Zabrze – Wisła Płock 1:1 (0:0)
0:1 – Łukasz Sekulski 62’
1:1 – Sondre Liseth 78’
Górnik Zabrze: 1. Marcel Łubik - 16. Paweł Olkowski (69' 81. Matúš Kmeť), 26. Rafał Janicki, 20. Josema (69' 55. Maksymilian Pingot), 64. Erik Janža (C) - 7. Luka Zahović (83' 79. Young-Jun Goh), 8. Patrik Hellebrand, 18. Lukáš Ambros (83' 10. Lukas Podolski) - 30. Ousmane Sow, 23. Sondre Liseth, 33. Maksym Khlan (69' 17. Kamil Lukoszek)
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński - 19. Andrias Edmundsson, 35. Marcin Kamiński, 4. Marcus Haglind-Sangré - 13. Quentin Lecoeuche (88' 3. Aleksandre Kalandadze), 8. Dani Pacheco, 14. Dominik Kun, 30. Wiktor Nowak (83' 17. Matchoi Djaló), 21. Žan Rogelj (88' 2. Kevin Čustović) - 9. Giannis Niarchos (58' 66. Iban Salvador), 20. Łukasz Sekulski (C) (83' 25. Nemanja Mijušković)
Trenerzy: Michal Gašparík – Mariusz Misiura
Żółte kartki: Liseth – Kamiński, Sekulski, Salvador
Sędzia: Karol Arys
Nafciarz94