Wesprzyj Na zakończenie 24. kolejki w poniedziałkowy wieczór Wisła Płock podejmowała Arkę Gdynia. Dla obu ekip był to mecz z gatunku „o sześć punktów”. Kto był górą w starciu beniaminków?
Nafciarze podchodzili do tego spotkania w przeciętnych humorach. Cztery porażki z rzędu sprawiły, że znacznie osunęli się w tabeli. Trener Misiura na dzisiejszy mecz zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie. Custović wystąpił na wahadle. Karamarko zagrał w środku obrony. Natomiast po kontuzji powrócił do wyjściowej jedenastki Tavares.
W przypadku sympatyków Arki humory również nie dopisują. Ich drużyna przed tym meczem zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli. W 2026 roku wygrali tylko raz. Arka to ekipa, która jest świetna na własnym stadionie. Koszmarnie radzi sobie za to na wyjazdach - zaledwie 1 punkt w 10 takich spotkaniach w tym sezonie (remis z Legią w sierpniu). Czy ta statystyka okazała się dla Wisły szczęśliwa?
Szybko zaczęli spotkanie Arkowcy i już na początku Kubiak oddał strzał - nad poprzeczką. Następnie inicjatywę przejęli gospodarze, dochodzili do pola karnego rywali, ale nic groźnego z tego nie wynikało. W 18. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego poleciało wprost w pole karne Wisły, ale czujny był Leszczyński. Po paru chwilach bardzo ładne, wysokie podanie zagrał Tavares. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Hamulić, ale Węglarz zdążył ubiec naszego napastnika. W 23. minucie długi rajd z piłką zawodnika Arki przez środek boiska. Nikt go nie zatrzymał, a on odegrał do kolegi w ataku. Strzał trafił wprost w bramkarza, a dobitka odbiła się od Kamińskiego. W 29. minucie po dośrodkowaniu główkował Hamulić. Złapał to golkiper. Po chwili świetna okazja dla gospodarzy. Z kontrą wyszło czterech piłkarzy. Trochę zbyt długo trzymał piłkę przy nodze Nowak. Kiedy w końcu zgrał do Pacheco to nic już z tego nie było. W 33. minucie nasz nowy napastnik stanął przed kapitalną okazją. Akcję zaczął Nowak z Regelijem, a Hamulić z pierwszej piłki… uderzył przy słupku. W 40. minucie przy naszym polu karnym odzyskał piłkę Rogelji, który zmienił się stronami z Custoviciem. Następnie pognał na drugi koniec boiska i sprzed pola karnego strzelił - niestety tuż przy słupku. Przed samą przerwą sprytnie w pole karne wbiegł Nowak, minął rywala i strzelił. Jak na złość, znowu przy słupku. Do przerwy było 0:0.
Reklama
Bez zmian wyszły zespoły na drugą połowę. Znowu szybko zaczęła Arka. Sam na sam wyszedł Gutkovskis, ale strzelił wysoko ponad bramką. Po chwili dośrodkowanie z rzutu wolnego, ale piłka poleciała obok słupka. W 50. minucie padła bramka dla gości. Dośrodkowanie w pole karne poleciało w stronę Kocyły, który po uderzeniu głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po godzinie gry fatalny błąd w obronie Wisły. Zupełnie pomylili się Kamiński z Karamarko. Piłkę odebrał im Gutkovskis i wyszedł sam na sam z Leszczyńskim. Nie mylił się i Arka prowadziła już 2:0. Następnie zmiany, pytanie czy nie za późno? Lecoeuche, Kun i Jurić pojawili się na murawie. Zastąpili Taveresa, Custovicia i Savvidisa. W 67. minucie mocno do przodu ruszył Lecoeuche. Zgrał do Hamulicia, a ten strzelił - kolejny raz obok słupka. W 71. minucie w pole karne wbiegł Nowak. Uderzył, ale piłka trafiła w rękę obrońcy. Sędzia jednak… nie podyktował rzutu karnego. Po chwili kolejna akcja Arki. Tym razem Leszczyński poradził sobie z rywalem. Następnie Dialo zmienił Pacheco. W 80. minucie kolejny błąd w rozegraniu po stronie Wisły. Sam na sam wyszedł kolejny raz piłkarz gości. Jednak tym razem zupełnie popsuł strzał. Po chwili jednak… padła następna bramka. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Rusyn, który zaskoczył uśpioną obronę gospodarzy. Kibice na Orlen Stadionie w tym momencie zaczęli opuszczać obiekt. Na ostatnie minuty wszedł Hiszpański, który zmienił Rogelija. Do końca spotkania wynik się nie zmienił i Wisła przegrała na własnym stadionie 0:3.
Daliśmy „tlen” Widzewowi, Legii, a teraz Arce. Wydaje mi się, że to był najgorszy mecz w naszym wykonaniu od dawna. Arka do tej pory zdobyła 1 punkt na wyjazdach w 10 meczach, a dzisiaj nas całkowicie zdominowali. Strzelili w tych spotkaniach tylko 3 bramki, czyli tyle co dzisiaj… W sobotę Nafciarze zagrają z Cracovią na wyjeździe.
Wisła Płock – Arka Gdynia 0:3 (0:0)
0:1 – Dawid Kocyła 50’
0:2 – Vladislavs Gutkovskis 62’
0:3 – Nazarii Rusyn 82’
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński, 2. Kevin Čustović (62′ 13. Quentin Lecoeuche), 4. Marcus Haglind-Sangré, 5. Marin Karamarko, 8. Dani Pacheco (75′ 17. Matchoi Djaló) , 21. Žan Rogelj (82′ 16. Fabian Hiszpański), 30. Wiktor Nowak, 35. Marcin Kamiński (C), 77. Said Hamulić, 84. Tomás Tavares (62′ 14. Dominik Kun), 88. Kyriakos Savvidis (62′ 99. Deni Jurić)
Arka Gdynia: 77. Damian Węglarz, 3. Serafin Szota (86′ 4. Dominick Zator), 7. Oskar Kubiak, 8. Allassane Sidibe (66′ 22. Michał Rzuchowski), 11. Dawid Kocyła (71′ 2. Marc Navarro), 19. Vladislavs Gutkovskis (71′ 31. Nazarii Rusyn), 21. Patryk Szysz, 29. Michał Marcjanik, 35. Kamil Jakubczyk, 37. Sebastian Kerk (86′ 27. Joao Oliveira), 94. Dawid Gojny (C)
Sędzia: Łukasz Kuźma
Żółte kartki: Nowak – Szota
Nafciarz94