Wesprzyj Dzisiaj w ramach 15. kolejki Ekstraklasy Wisła Płock grała z Motorem Lublin. Zwycięstwo wyjazdowe umocniłoby pozycję Nafciarzy na drugim miejscu w tabeli.
Przed tym spotkaniem Wisła notowała 5 spotkań bez porażki. Ostatnio płocczanie wygrali u siebie z Pogonią Szczecin 2:0. Natomiast Motor po sporych problemach z wygrywaniem ostatnio złapali wiatr w żagle. Najpierw pewnie wygrali z Widzewem, a ostatnio zdobyli cenny punkt w Poznaniu.
Jedna zmiana w zespole gości w porównaniu do poprzedniego meczu. Pacheco rozpoczął spotkanie od pierwszej minuty, a Nowak zasiadł na ławce. W zespole Motoru od początku grał ich najlepszy strzelec, wicelider Ekstraklasy, czyli Karol Czubak. 25-latek do tej pory trafiał siedmiokrotnie.
Kibice zgromadzeni na stadionie w Lublinie musieli poczekać dobrych kilka minut na rozpoczęcie meczu. Wszystko z powodu koloru koszulki bramkarza gospodarzy. Była ona zbyt podobna do naszych barw, więc golkiper musiał gonić zmienić strój. Przed pierwszym gwizdkiem wszyscy odśpiewali jeszcze hymn Polski z okazji zbliżającego sie święta Dnia Niepodległości. Z niemal dziesięciominutowym opóźnieniem zaczęliśmy grę. Już w 4. minucie padła bramka. Wolski wrzucił w pole karne, tam główkował napastnik Motoru, piłka odbiła się od słupka, przysnęła defensywa i z bliskiej odległości do siatki trafił Ronaldo. Bardzo słabo weszli Nafciarze w ten mecz. Bowiem już w 10. minucie była stuprocentowa okazja dla Motoru. W polu karnym piłka trafiła do Czubaka, ale w ostatniej chwili wybił to rozpaczliwie Lecoeuche. Nie minęło parę chwil, a było już 2:0. W 14. minucie po wrzucie z autu błąd popełnił Tavares, który zamiast wybić kopnął piłkę wysoko. Wtedy do siatki głową skierował ją Czubak. Na szczęście dla ekipy trenera Misiury VAR dopatrzył się centymetrowego spalonego. Po kwadransie było wciąż 0:1. W 29. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy po zagraniu piłki ręką przez Edmundssona. Na szczęście Wolski oddał słaby strzał i obronił to Leszczyński. Wciąż było 1:0, ale wciąż Wisła zupełnie nie radziła sobie z graniem w tym spotkaniu. W 35. minucie z bliskiej odległości strzelał Stolarski, ale zatrzymał to bramkarz Nafciarzy. W 38. minucie zagotowało się wśród piłkarzy na boisku i posypały się kartki. Ukarany został m.in. Sekulski. W 45. minucie w końcu jakaś sytuacja dla Wisły. W polu karnym próbował strzelać Kamiński, wybili to obrońcy, a z dalszej odległości huknął Pacheco - tylko przy słupku. W 48. minucie kapitalną szansę (kolejną) mieli gospodarze. Stracił najpierw futbolówkę Edmundsson, zamieszanie w defensywie, a Ronaldo przed niemal pustą bramką uderzył przy słupku. Po pierwszej połowie było (tylko) 1:0 dla Motoru. Zimny prysznic dla Wiślaków.
Reklama
Na drugą odsłonę nie wybiegło trzech zawodników. Nie zagrali już Pacheco, Jurić i Tavares. Zmienili ich Salvador, Nowak i Mijusković. Nie poprawiła się za bardzo nasza gra, więc w 59. minucie Sekulskiego zastąpił Niarchos. W 65. minucie z dystansu uderzył Salvador, ale piłka odbiła się od jednego z obrońców. Od zmian troszkę więcej z gry mieli goście, ale przez długi czas nic konkretnego z tego nie wynikało. W 70. minucie z kontrą wyszli gospodarze i groźnie było w polu karnym Leszczyńskiego. Następnie ostatnia rotacja po strony Wisły - Custović za Rogelja. Zmiany też w ekipie Motoru. W 77. minucie padła kolejna bramka. Wrzucał w pole karne Salvador, zgrywał głową Sangre, a strzelił słaby w pierwszej połowie Edmundsson. To jego pierwsza bramka w Ekstraklasie. Po chwili kontra gospodarzy, ale czujny był Leszczyński. Na coraz gorszą grę reagował zmianami trener Stolarski. W 82. minucie z bliskiej odległości strzelał napastnik Motoru, ale na szczęście tylko przy słupku. Kiedy wydawało się, że uda nam się uratować punkt w tym spotkaniu to Motor strzelił bramkę w 90. minucie. Zamieszanie w polu karnym Wisły po wrzutce. Źle ustawiony był Nowak, a do siatki z bliskiej odległości huknął Scalet. Ponownie po kilku minutach analizy VAR gol nie został uznany. Mimo kilku dodanych minut Wiśle udało się wywieźć punkt po słabym meczu. Skończyło się 1:1.
Słaby mecz w naszym wykonaniu i bardzo cenny punkt. Teraz czeka nas przerwa reprezentacyjna, a 21 listopada zagramy na wyjeździe z Górnikiem Zabrze.
Motor Lublin – Wisła Płock 1:1 (1:0)
1:0 – Fábio Ronaldo 4’
1:1 – Andrias Edmundsson 77’
W 30. minucie Rafał Leszczyński obronił rzut karny wykonywany przez Bartosza Wolskiego.
MOT: 1. Ivan Brkić - 28. Paweł Stolarski, 39. Marek Bartoš, 18. Arkadiusz Najemski (65' 3. Hervé Matthys), 24. Filip Luberecki - 6. Sergi Samper (74' 21. Jakub Łabojko), 68. Bartosz Wolski (C) (82' 8. Mathieu Scalet), 7. Ivo Rodrigues - 26. Michał Król (82' 23. Florian Haxha), 9. Karol Czubak, 11. Fábio Ronaldo (65' 19. Bradly van Hoeven).
WPŁ: 12. Rafał Leszczyński - 19. Andrias Edmundsson, 35. Marcin Kamiński, 4. Marcus Haglind-Sangré - 13. Quentin Lecoeuche, 8. Dani Pacheco (46' 66. Iban Salvador), 84. Tomás Tavares (46' 25. Nemanja Mijušković), 14. Dominik Kun, 21. Žan Rogelj (73' 2. Kevin Čustović) - 20. Łukasz Sekulski (C) (58' Giannis Niarchos), 99. Deni Jurić (46' 30. Wiktor Nowak).
Trenerzy: Mateusz Stolarski – Mariusz Misiura.
Żółte kartki: Stolarski, Najemski, Bartos – Sekulski, Hiszpański (na ławce), Edmundsson, Salvador, Mijusković.
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Nafciarz94