Wesprzyj W ramach 21. kolejki Ekstraklasy Wisła podejmowała dzisiaj Widzew Łódź. Przed tym spotkaniem obie ekipy miały coś do udowodnienia.
Nafciarze w ostatnim meczu przerwali swoją passę 11 spotkań bez porażki (chociaż to tylko 3 zwycięstwa) doznając porażki w Gliwicach (0:1). Dzisiaj trener Misiura zdecydował się na Sarapatę w wyjściowym składzie w miejsce Kuna.
Tymczasem Widzew był wyśmiewany ostatnimi czasy na polskiej scenie kibicowskiej. Kolejny raz wydali na transfery grube miliony, ale zupełnie nie przekłada się to na wyniki. Tylko jedna wygrana w ostatnich ośmiu ekstraklasowych meczach, a w 2026 rok weszli dwiema przegranymi. Co ciekawe, Wisła ostatni raz wygrała z Widzewem w… 2015 roku.
Od początku meczu wysoko wyszła Wisła, ale to Widzew miał pierwszą groźną sytuację w 7. minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony główkował ich napastnik - była poprzeczka. Po chwili kontra gospodarzy, ale strzał tylko ponad poprzeczką. Następne minuty to walka w środku pola bez konkretniejszych sytuacji po obu stronach. Dopiero w 34. minucie była konkretna sytuacja. Po dośrodkowaniu w pole karne Wisły piłka przypadkowo trafiła jednego z graczy w rękę. Po interwencji VAR arbiter wskazał na wapno. Bergier się nie mylił i od 39. minuty Widzew prowadził. Zawodnicy gości podbiegli pod nasz sektor prowokując kibiców. Posypały się kartki, ale sędzia powoli tracił kontrolę nad spotkaniem. Po chwili sam na sam z bramkarzem biegł Lecoeuche. Został powstrzymany brutalnym wślizgiem, a kartkę zobaczył… zawodnik Wisły. Z rzutu wolnego blisko pola karnego huknął Pacheco, ale tuż obok słupka. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił i goście prowadzili 1:0.
Reklama
Po zmianie stron szkoleniowiec Nafciarzy zdecydował się na zmianę. Kun wszedł za Sarapatę. Goście zaczęli bez zmian. Kibice gości skandowali nazwisko naszego pomocnika, który przecież grał w Widzewie 4 lata. W 48. minucie wysoko odzyskał piłkę Jurić. Wbiegł w pole karne, ale strzelił wprost w Drągowskiego. Kolejną groźną akcję mieliśmy w 56. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło na głowę naszego zawodnika. Strzał jednak nie zaskoczył bramkarza. Po chwili strzał z dystansu Widzewa - obok słupka. W 64. minucie kolejna rotacja po stronie Wisły. Niarchos zastąpił Juricia. W 67. minucie kontra Widzewa. Wyszli dwóch na bramkarza. Zbyt daleko wypuścił sobie piłkę Bukari, odegrał do kolegi, strzał i kolejna poprzeczka. Na ostatnie około dwadzieścia minut weszli Custović z Djalo. Zmienili Rogelja i Nowaka. Nie zmieniło to sytuacji na boisku, więc po kolejnych minutach na murawie zameldował się Hiszpański, który zmienił Lecoeucha. Niestety, ale przed końcem meczu Widzew podwyższył wynik meczu. Gola na 2:0 zdobył Kornvig. W ostatnich minutach szansę miał jeszcze Pacheco, ale strzelił z rzutu wolnego ponad poprzeczką. Następnie kolejna groźna kontra gości, ale obronił to Leszczyński. Mecz zakończył się wynikiem 2:0.
Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu, który pokazał jak wąską mamy ławkę. Co by nie mówić, to Widzew stwarzał swoje sytuacje, a Nafciarze wykreowali ich tyle co kot napłakał. Niestety, ale przerwana została dzisiaj nasza passa - w 20 meczach nie straciliśmy więcej, niż jednego gola. W następnym spotkaniu zmierzymy się z Legią w Warszawie.
Wisła Płock – Widzew Łódź 0:2 (0:1)
0:1 – Sebastian Bergier 38’
0:2 – Emil Kornvig 89’
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński - 25. Nemanja Mijušković, 35. Marcin Kamiński, 4. Marcus Haglind-Sangré - 21. Žan Rogelj (74' 17. Matchoi Djaló), 30. Wiktor Nowak (74' 2. Kevin Čustović), 8. Dani Pacheco, 18. Dominik Sarapata (46' 14. Dominik Kun), 13. Quentin Lecoeuche (86' 16. Fabian Hiszpański) - 20. Łukasz Sekulski (C), 99. Deni Jurić (64' 9. Giannis Niarchos)
Widzew Łódź: 1. Bartłomiej Drągowski, 5. Stelios Andreou, 6. Juljan Shehu (C), 7. Mariusz Fornalczyk (78' 77. Ángel Baena), 8. Emil Kornvig (90' 2. Carlos Isaac), 17. Christopher Cheng, 21. Lukas Lerager, 22. Osman Bukari (90'19. Bartłomiej Pawłowski), 25. Przemysław Wiśniewski, 91. Marcel Krajewski (90' 4. Mateusz Żyro), 99. Sebastian Bergier (78' 9. Andi Zeqiri)
Żółte kartki: Nowak, Leszczyński, Sangre – Fornalczyk, Bergier, Andreou, Krajewski
Sędzia: Patryk Gryckiewicz
Nafciarz94