Wesprzyj Reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza przegrała z Islandią 23:31 (10:13) w swoim drugim występie podczas EHF EURO 2026.
Spotkanie z uznawaną za kandydata do medalu Islandią Polacy rozpoczęli odważnie, wychodząc na parkiet z dwiema zmianami w składzie – Dawidem Dawydzikiem i Sebastianem Kaczorem. Wynik otworzył Michał Olejniczak, a agresywna obrona systemem 5-1 początkowo skutecznie wybijała rywali z rytmu. Dzięki ambitnej postawie i interwencjom Miłosza Wałacha Biało-Czerwoni prowadzili w 10. minucie 5:4 i toczyli wyrównany bój z faworytami. Niestety, wymagająca fizycznie taktyka zmusiła trenera Gonzaleza do rotacji, co wykorzystali Islandczycy, odskakując na 7:5. Choć Marek Marciniak zdołał jeszcze doprowadzić do remisu 8:8, końcówka pierwszej połowy należała do rywali, którzy dzięki skuteczności Ómara Magnússona zeszli na przerwę przy stanie 13:10.
Po zmianie stron inicjatywę całkowicie przejęli Skandynawowie, niesieni głośnym dopingiem swoich kibiców. Przewaga Islandii błyskawicznie urosła do stanu 18:12, a polską niemoc tylko na chwilę przerwał Mikołaj Czapliński. Kolejna seria trafień, w tym bramki Ellidiego Vidarssona, pozwoliła rywalom odjechać na dziesięć punktów - 25:15 na kwadrans przed końcem. Mimo indywidualnych starań Michała Olejniczaka, 5 bramek oraz braci Gębala, Islandia pewnie kontrolowała dystans. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 31:23 dla Wyspiarzy, a tytuł MVP otrzymał Ómar Magnússon, autor pięciu trafień.
Polska – Islandia 23:31 (10:13)
Polska: Wałach, Skrzyniarz – Daszek 1, Jędraszczyk, Olejniczak 5, Pietrasik, Widomski 1, Moryto 2, Jarosiewicz 4, Marciniak 2, M. Gębala 3, Paterek 2, Dawydzik 1, Kaczor, Czapliński 2, T. Gębala.
Fot. Norbert Barczyk / Press Focus.