Wesprzyj Reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza nieudanie rozpoczęła zmagania w Mistrzostwach Europy 2026, przegrywając w meczu otwarcia z Węgrami 21:29. Choć Biało-Czerwoni wykazali się dużą determinacją, to rywale kontrolowali przebieg spotkania, budując bezpieczną przewagę jeszcze przed przerwą i skutecznie broniąc jej do końcowej syreny.
Początek meczu w wykonaniu Polaków, którzy wyszli w składzie ze Skrzyniarzem, Czaplińskim, Olejniczakiem, Jędraszczykiem, Widomskim, Moryto i Maciejem Gębalą, napawał optymizmem. Wynik otworzył Widomski, a po skutecznej interwencji Skrzyniarza na 2:0 podwyższył Maciej Gębala. Dobra passa szybko jednak minęła – Węgrzy „zamurowali” swoją bramkę i zdobyli cztery gole z rzędu, wychodząc na prowadzenie 4:2. Niemoc naszej kadry przełamał dopiero Piotr Jędraszczyk, ale Madziarzy, napędzani przez Miklosa Rostę i Imre Bence, systematycznie odskakiwali (11:5). Duża w tym zasługa Kristófa Palasicsa, który w bramce był niemal nie do pokonania. Polacy podjęli próbę zrywu, zmniejszając straty do trzech trafień (9:12), jednak ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do rywali, którzy schodzili na przerwę przy wyniku 14:10.
Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od kolejnych ciosów Węgrów i czerwonej kartki dla Wiktora Jankowskiego za niebezpieczny faul, co jeszcze mocniej skomplikowało sytuację Biało-Czerwonych. Trener Gonzalez próbował reagować rotacją składu i zmianami taktycznymi, a impuls w bramce dawał Miłosz Wałach, lecz przeciwnicy zawsze znajdowali odpowiedź. Dystans utrzymywali m.in. Gergo Fazekas oraz świetnie dysponowany Palasics. Po polskiej stronie starali się odpowiadać bracia Gębala i Michał Olejniczak, ale było to za mało na rozpędzonych Madziarów. Decydujące uderzenie nastąpiło w 55. minucie, gdy seria bramek Węgier pozwoliła im wyjść na prowadzenie 27:19. Mecz zakończył się wynikiem 21:29, a tytuł MVP zasłużenie trafił do Kristófa Palasicsa.
Polska – Węgry 21:29 (10:14)
Polska: Polska: Wałach, Skrzyniarz – Przytuła 2, Daszek, Jędraszczyk 2, Olejniczak 3, Pietrasik 2, Widomski 1, Moryto 2, Jarosiewicz, Marciniak 1, M. Gębala 3, Paterek 2, Czapliński, T. Gębala 3, Jankowski.
W niedzielę 18 stycznia Polacy zagrają z Islandią, początek meczu godz. 18:00.
Fot. Norbert Barczyk / Press Focus