Wesprzyj W ramach 33. kolejki Ekstraklasy Wisła podejmowała Górnik Zabrze. Był to ostatni mecz w tym sezonie na Orlen Stadionie.
Trener Misiura postawił na trzech innych graczy w wyjściowym składzie w porównaniu do poprzedniego meczu. Do bramki wrócił Leszczyński. Pauzującego za kartki Sangre zastąpił w obronie Lecoeuche, a w środku pola za Pacheco grał Kun. Również w wyjściowym składzie Górnika trzy zmiany w porównaniu do ich poprzedniego meczu przeciwko Arce.
W 7. minucie groźną akcję rozpoczęli goście. Wbiegł w pole karne z piłką jeden z ich zawodników. Nie zatrzymali go obrońcy, a celne podanie trafiłoby do napastnika. Trafiłoby, gdyby nie grający dzisiaj na stoperze Lecoeuche. W 10. minucie z dystansu huknął Josema, ale był bardzo niecelny. Przez chwilę Nafciarze próbowali zagrozić bramce rywali, ale to Górnik wyszedł z groźną kontrą. Niepilnowany Dimi ruszył lewą flanką, wbiegł w pole karne, zgrał do kolegi, ale strzał pięknie zatrzymał Leszczyński. Następny długi okres rozgrywał się w okolicach środka boiska. Do końca pierwszej połowy nie było żadnych ciekawych akcji i po pierwszych 45 minutach było 0:0.
Reklama
Bez zmian ruszyły obie ekipy po przerwie. W 49. minucie potężny strzał z dystansu leciał w samo okienko bramki. Jednak czujny był Leszczyński, który zaliczył kapitalną robinsonadę. Po chwili groźną akcję wypracowali Wiślacy, ale uderzenie zablokował ostatni obrońca. W 58. minucie próbował strzelać Liseth?, ale zbyt lekko dla bramkarza gospodarzy. Po godzinie gry pierwsza zmiana po stronie Nafciarzy. Hamulić zastąpił Juricia. Po chwili nowy piłkarz stanął przed szansą za sprawą celnego podania. Jego strzał został jednak zatrzymany. W 64. minucie z kontrą sam na sam z bramkarzem wyszedł Hamulić. Został jednak wypchnięty z pola karnego przez powracającego obrońcę. Po chwili akcja dla Górnika, ale strzał z dystansu złapał Leszczyński. W 68. minucie następna zmiana. Niarchos wszedł w miejsce Sekulskiego. W 73. minucie świetna akcja po lewej stronie boiska. Głównie w wykonaniu trio - Nowak, Gallapeni i Lecoeuche. Minęli kombinacyjnie obrońcę i zgrali do napastnika w polu karnym. Strzał Hamulicia trafił w poprzeczkę. Po chwili po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kolejne obicie poprzeczki. Tym razem z przewrotki próbował uderzać Niarchos. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i zostało to udowodnione w 76. minucie. Po stracie piłki przez Wisłę akcje dla gości kończył Khlan. Jego uderzenie odbiło się od słupka i wpadło do siatki. W jednej z kolejnych akcji Wisły piłkarze domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką, ale gwizdek sędziego milczał. W 89. minucie po dalekim wybiciu przez bramkarza piłka trafiła do Rogelja, który huknął sprzed pola karnego. Obronił to jednak Łubik. Jeszcze w doliczonym czasie gry stracił piłkę dobrze dzisiaj grający Lecoeuche. Wyszli piłkarze Górnika z kontrą na samego bramkarza. Rozpaczliwie i nieprzepisowo zatrzymał ich Lecoeuche. Sędzia pokazał żółtą kartkę, ale mogła tu być nawet czerwona. Podolski był niecelny z rzutu wolnego, a sędzia zakończył mecz. Wisła przegrała 0:1.
W czterech ostatnich meczach Wisła przegrała wszystkie tracąc przy tym 9 goli, a nie strzelając żadnego. O ile dzisiaj nie wyglądało to tak słabo, jak przed tygodniem to i tak jest to dość zastanawiająca statystyka. Zwłaszcza, że w ostatnim meczu sezonu zagramy z Lechem w Poznaniu, więc trudno oczekiwać tam nagle zwycięstwa. Wszyscy związani z Wisłą powinni myśleć już o nowym sezonie. Spodziewać się można kilku pożegnań, ale bez solidnych wzmocnień następny sezon może być bardzo trudny. W ostatnim meczu sezonu 25/26 zagramy z Lechem w przyszłą sobotę o 17:30.
Wisła Płock – Górnik Zabrze 0:1 (0:0)
0:1 – Maksym Chłań 75’
Wisła Płock: 12. Rafał Leszczyński – 25. Nemanja Mijušković, 35. Marcin Kamiński, 13. Quentin Lecoeuche – 19. Dion Gallapeni, 30. Wiktor Nowak, 14. Dominik Kun, (77. 8. Dominik Sarapata), 6. Krystian Pomorski, 21. Žan Rogelj – (60. 77. Said Hamulić) 99. Deni Jurić, (68. 9. Giannis Niarchos) 20. Łukasz Sekulski (C)
Górnik Zabrze: 1. Marcel Łubik – 16. Paweł Olkowski, 26. Rafał Janicki (C), 20. Josema, (70. 64 Erik Janza) 67. Ondrej Zmrzly – 14. Jarosław Kubicki, (70. 18. Lukas Ambros), (70. 10. Lukasz Podolski) 13. Lukas Sadilek – (78. 17. Kamil Lukoszek) 33. Maksym Chłań, 23. Sandro Liseth,( 78. 15. Massimo) 33. Yvan Ikia Dimi
Trenerzy: Mariusz Misiura – Michal Gašparík
Żółte kartki: Sekulski, Mijusković, Ambros, Lecoeuche
Sędzia: Wojciech Myć
Nafciarz94