Wesprzyj W 12. serii ORLEN Superligi Orlen Wisła Płock na wyjeździe pokonała Netland MKS Kalisz 41:28. Losy meczu zostały przesądzone już w pierwszej połowie, która zakończyła się rezultatem 23:12 dla gości, co pozwoliło później Nafciarzom kontrolować przebieg spotkania do samego końca.
Nafciarze zagrali 24 godziny po powrocie z meczu Ligi Mistrzów. 21 listopada zameldowali się w Płocku ze Svendborga, gdzie pokonali GOG 30:28, o godzinie 15:00, by następnego dnia o 11:00 wyjechać do Kalisza i o 16:00 rozpocząć spotkanie. Mimo tak napiętego harmonogramu, Nafciarze, niesieni euforią po historycznym zwycięstwie, nie pokazali na parkiecie w Kaliszu zmęczenia. Trudy spotkania z GOG odczuwali – co podkreślił trener Xavi Sabate – Na pewno jest trudno grać 24 godziny po długiej i ciężkiej podróży. Chciałbym bardzo mocno pogratulować moim zawodnikom za to, co pokazali dziś na boisku. W pierwszej połowie zagraliśmy niesamowicie dobrze, w drugiej wszystko było pod kontrolą i możemy być usatysfakcjonowani z tej wygranej.
Faktycznie, od pierwszego gwizdka Wiślacy narzucili swoje tempo i budowali przewagę niemal z każdą akcją. Oczywiście, zdarzały się błędy: Krajewski chciał przelobować golkipera gospodarzy rzutem ze skrzydła, ale piłka trafiła w słupek, a rzut Kosorotova obronił Krzysztof Szczecina, który potrafił też zatrzymać Richardsona, broniąc jego rzut karny. Ogólnie rzecz ujmując, nie wpłynęło to na całościowy obraz gry. Wisła przeważała: po 5 minutach było 7:2, po 10 minutach 11:4, a po kwadransie 15:6. Nie pomogły dwa czasy wzięte przez trenera kaliszan, Rafała Kuptela, w pierwszej części – jego drużyna była tłem dla mistrzów Polski. Po 30 minutach Nafciarze prowadzili 23:12.
Druga odsłona meczu nie przyniosła szczególnej zmiany. Sabate rotował składem, a na parkiecie pojawili się wszyscy zawodnicy wpisani do protokołu meczowego. Był to pierwszy mecz w tym sezonie, gdzie wszyscy zawodnicy, którzy weszli na parkiet, zdobyli co najmniej jedną bramkę! Co ciekawe, był to też pierwszy mecz w sezonie, w którym Wisła Płock nie wykorzystała żadnego rzutu karnego! Miała ich trzy – pudłowali Richardson dwukrotnie i raz Daszek. Dla francuskiego rozgrywającego była to czwarta z rzędu niewykorzystana siódemka (dwie z GOG plus dwie w Kaliszu). Był to też pierwszy mecz, w którym nie straciliśmy bramki z rzutu karnego, choć rywale mieli dwa razy taką okazję. Reasumując, w drugiej połowie Wisła miała wydarzenia na parkiecie pod kontrolą i sfinalizowała wygraną wynikiem 41:28.
Przed Orlen Wisłą Płock teraz nie lada wyzwanie – mecz w Lidze Mistrzów na wyjeździe z PSG 27 listopada o godz. 20:45.
Przebieg meczu Netland Kalisz - Orlen Wisła Płock 28:41 (12:23)
[Start] Alilović 1, 1:0, 1:1 Ilić,
[5 min] Alilović 2 k, 1:2 Szita, 1:3 Kosorotov, 2:3, 2:4 Ilić, 2:5 Daszek, Alilović 3, 2:6 Krajewski, 2:7 Krajewski, Time Out I Kalisz,
[10 min] 2:8 Daszek, 3:8, 3:9 Dawydzik, 4:9, 4:10 Kosorotov, 4:11 Daszek, Alilović 4,
[15 min] 4:12 Kosorotov, 5:12, 5:13 Krajewski, 5:14 Kosorotov, Time Out II Kalisz, 5:15 Daszek, 6:15,
[20 min] 7:15, 7:16 Dawydzik, 7:17 Daszek, 8:17, 8:18 Mihić, Alilović 5, 9:19 Daszek, Alilović 6,
[25 min] 8:20 Kosorotov, 9:20, 9:21 Krajewski, 10:21, 10:22 Zarabec, 11:22, Time Out I Wisła, 12:22, 12:23 Ilić [Przerwa].
[30 min] Bergerud 1, 13:23, 14:23, 14:24 Kosorotov, Bergerud 2, 14:25 Samoila, 14:26 Richardson,
[35 min] 15:26, 16:26, Time Out II Wisła, 16:27 Richardson, 17:27, 17:28 Szyszko,
[40 min] 17:29 Szita, 18:29, Bergerud 3, 4, 18:30 Szostak,
[45 min] 19:30, 19:31 Dawydzik, 20:31, 20:32 Fazekas, 21:32, 21:33 Szyszko, 22:33,
[50 min] Bergerud 5, 22:34 Szostak, 23:34, 23:35 Szyszko, Time Out II Płock, 24:35, 24:36 Susnja, 25:36, 25:37 Richardson, Bergerud 5, 26:37,
[55 min] 26:38 Szyszko, 26:39 Richardson, Bergerud 6 k, 7, 26:40 Szostak, 27:40, 27:41 Szostak, 28:41 [Koniec].
Orlen Wisła Płock: 1.Bergerud - 7 obron (1/1 k), 32.Alilović - 6 obron (1/1 k) - 3.Daszek - 6 (0/1 k), 6.Szostak - 4, 9.Szyszko - 4, 19.Susnja - 1, 21.Samoila - 1, 22.Richardson - 4 (0/2 k), 23.Zarabec - 1, 24.Fazekas - 1, 26.Krajewski - 4, 33.Dawydzik - 3, 34.Mihić - 1, 43.Ilić - 3, 49.Szita - 2, 99.Kosorotov - 6 - MVP.
Michał Kublik