Wesprzyj Wiślacy zakończyli intensywny weekend w Niemczech, gdzie w ramach przygotowań do nowego sezonu rozegrali dwa wymagające spotkania kontrolne. Po przekonującym zwycięstwie 31:19 nad HSC 2000 Coburg i zaciętej porażce 27:29 z gospodarzem – SC DHfK Leipzig, płocczanie wracają do kraju z cennym materiałem szkoleniowym oraz kolejnymi minutami na parkiecie w wykonaniu utalentowanej młodzieży.
Pierwszy z pojedynków, rozegrany bez udziału kibiców i mediów, miał nietypowy format trzech tercji po 20 minut, w których Nafciarze systematycznie budowali swoją przewagę, wygrywając kolejne części 12:6, 10:8 oraz 9:5. W starciu z Coburgiem najskuteczniejszy w płockich szeregach był Melvyn Richardson z 5 trafieniami, a po 4 bramki dołożyli Michał Daszek, Zoran Ilić oraz młody Max Matyszczyk, który w ciągu 20 minut gry zaprezentował znakomitą skuteczność. Z bardzo dobrej strony pokazał się także Jakub Maciejewski, spędzając na boisku 27 minut i rzucając 2 bramki. W trzeciej tercji w seniorskim zespole oficjalnie zadebiutował i zagrał 20 minut zaledwie 15-letni Mak Terzić, który uświetnił swój występ 2 trafieniami. Pozostałe bramki dla Wisły zdobyli: Przemysław Krajewski (2), Lovro Mihić (2), Sergiej Kosorotov (2), Jakub Szyszko (1), Zoltan Szita (1), Miha Zarabec (1) oraz Dawid Dawydzik (1).
Niedzielne starcie z zespołem SC DHfK Leipzig [po spadku przygotowuje się do gry w II Budeslidze - dop. autora] przyniosło zdecydowanie twardszą i bardziej wyrównaną rywalizację, zakończoną wygraną gospodarzy 29:27. Z postawy swojego zespołu zadowolony był szkoleniowiec niemieckiej ekipy. - Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego meczu, ponieważ poprawiliśmy to, co omówiliśmy wcześniej. Ogólnie rzecz biorąc, broniliśmy się znacznie agresywniej niż przedwczoraj przeciwko Coburgowi i lepiej wygrywaliśmy nasze pojedynki. Szczególnie w pierwszej połowie graliśmy naprawdę solidnie w obronie. Dzięki temu udało nam się wypracować dobre tempo gry. W końcówce również dobrze kontrolowaliśmy mecz i strzelaliśmy gole w kluczowych momentach. Dzisiejszy mecz napawa mnie optymizmem i przekonaniem, że jesteśmy absolutnie konkurencyjni, przynajmniej mając dobry dzień – podsumował trener Frank Carstens. [cytat ze strony www.scdhfk-handball.de - dop. autora]
Wicemistrzowie Polski musieli radzić sobie w tym spotkaniu osłabieni urazami Dawida Dawydzika oraz Oriola Reya, co stworzyło kolejną przestrzeń do gry dla zmienników. Z konieczności pełne spotkanie rozegrał Jakub Maciejewski. Trener Xavi Sabate po meczu zwrócił uwagę na proces zbierania doświadczenia przez młodego zawodnika - Kontynuujemy testowanie różnych aspektów naszej gry. Jakub rozegrał cały mecz z powodu problemów fizycznych Dawida. Oczywiście potrzebuje jeszcze dużo pracy, aby stale się rozwijać i grać na tym poziomie, ale to było dla niego wspaniałe doświadczenie, które w przyszłości okaże się bardzo ważne także dla nas.
W starciu z Lipskiem ciężar zdobywania bramek wziął na siebie Kosorotov (6 goli), a wtórowali Daszek (5), Fazekas (4), Szita (3), Janc (2), Krajewski (2), Ilić (2), Susnja (1), Richardson (1) oraz Zarabec (1).
Za płocczanami niezwykle wymagający i intensywny weekend, wypełniony wyczerpującymi podróżami autokarowymi do Lipska i z powrotem oraz dwoma twardymi sprawdzianami na parkiecie. Po powrocie do Polski zespół zyska krótką chwilę na regenerację, po czym wznowi treningi przed zbliżającym się turniejem w Strasburgu. Będzie to ostatni etap przygotowań przed pierwszym oficjalnym starciem sezonu 2026/27 – prestiżowym meczem o Superpuchar Polski z Industrią Kielce, który odbędzie się 29 sierpnia w łódzkiej Atlas Arenie.
Fot.: Enrico Schneider
Michał Kublik
Audiobook + E-book Gratis