Wesprzyj To doskonała wiadomość dla wszystkich sympatyków szczypiorniaka w Płocku. Przemysław Krajewski, grający z numerem #26, przedłużył swój kontrakt z SPR Wisła Płock. Niezwykle doświadczony skrzydłowy będzie bronił Niebiesko-Biało-Niebieskich barw co najmniej do końca sezonu 2026/2027. Oznacza to, że przed popularnym „Krajkiem” jubileuszowy, dziesiąty sezon w szeregach Nafciarzy.
Przemysław Krajewski z dużym powodzeniem reprezentuje Wisłę Płock od 2017 roku. Przez lata spędzone w klubie wyrósł na absolutne uosobienie wiślackiego charakteru. To zawodnik, który na parkiecie zawsze zostawia serce, walczy do ostatniej sekundy i – co najważniejsze – nie boi się brać odpowiedzialności w kluczowych momentach. Doskonały kolega i rozmówca, co często nam się zdarza, za co serdecznie dziękuję.
Dziś „Krajek” to prawdziwy wojownik i niekwestionowany lider płockiej defensywy. Jego ogromna wiedza i zaangażowanie w grę obronną przyniosły mu miano „profesora defensywy” oraz absolutną dominację na krajowym podwórku – Krajewski aż trzy razy z rzędu (w sezonach 2020/21, 2021/22 i 2022/23) zdobywał prestiżową statuetkę Gladiatora dla najlepszego obrońcy Superligi. Jednocześnie pozostaje niezwykle jakościowym i wartościowym graczem w ofensywie, często biorąc na siebie ciężar egzekwowania najważniejszych rzutów karnych.
Nowa Książka. Premiera 4 kwietnia 2026

Choć Krajewski dołączył do Wisły Płock w 2017 roku za kadencji trenera Piotra Przybeckiego, to jego droga do wielkiej piłki ręcznej jest nierozerwalnie związana z legendarnym płockim szkoleniowcem, Edwardem Kozińskim. To właśnie Koziński, obejmując Nielbę Wągrowiec w 2009 roku, sprowadził tam Krajewskiego, który grał wówczas na lewym rozegraniu. Płocki trener miał wobec niego konkretny plan: ustawił go na „dwójce” w obronie, a w ataku przesunął na lewe skrzydło, skąd miał biegać do kontrataków. Koziński osobiście uczył go, jak wysoko wychodzić w defensywie, jak przewidywać ruchy przeciwników i rozbijać ich ataki. Widział w nim potencjał na gracza światowej klasy i wielokrotnie był wielkim orędownikiem sprowadzenia go do Płocka. Czas pokazał, że legendarny trener miał całkowitą rację.
Obecnie Krajewski jest jednym z najważniejszych ogniw w zespole trenera Xaviego Sabate. Hiszpański szkoleniowiec darzy go bezgranicznym zaufaniem. Najlepszym tego dowodem był historyczny mecz w Nantes w 2023 roku, dający Wiśle pierwszy w historii awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. O awansie decydowały rzuty karne. Sabate wyznaczył do ostatniego rzutu właśnie Krajewskiego, mimo że ten przez blisko rok nie rzucał karnych. Trener wspominał później: „Osobiście byłem pewny, że Krajewski wykorzysta siódemkę. Nie miałem co do tego żadnych wątpliwości (...). Znam go bardzo dobrze. Wiem, że bardzo mu zależało, a ja byłem przekonany, że on tego karnego nie zmarnuje”.
Zaangażowanie, intensywność gry oraz konsekwencja Przemysława Krajewskiego sprawiają, że od lat stanowi on fundament zespołu Mistrzów Polski. Nic dziwnego, że bardzo szybko stał się ulubieńcem płockich kibiców, zaskarbiając sobie ich serca tytaniczną pracą. Były reprezentant Polski (brązowy medalista MŚ z Kataru), ma już na swoim koncie z Wisłą Płock mistrzostwa Polski, liczne Puchary Polski oraz historyczny brązowy medal Ligi Europejskiej. Przed Nafciarzami kolejne sportowe wyzwania, a jednym z niezniszczalnych filarów drużyny pozostanie właśnie „Krajek”.
Michał Kublik