Wesprzyj Mariusz Misiura, trener Wisły Płock. Za trzy tygodnie rusza runda rewanżowa Ekstraklasy. Przed drużyną obóz przygotowawczy w Turcji.
Czego mogą spodziewać się zawodnicy, jakie sparingi i jednostki treningowe zaplanowano, na co będzie trener zwracał uwagę w przygotowaniach do rundy rewanżowej?
- Na pewno chcemy wdrożyć kilka nowych elementów gry w obronie i w ataku. Cieszę się z bardzo ciekawych sparingów. Dla mnie każde z tych spotkań będzie podzielone na dwie różne połowy. Czeka nas osiem 45-minutowych gier, w których za każdym razem będziemy pracowali nad inną strategią, w różnych ustawieniach osobowych, sprawdzając warianty na konkretne momenty sezonu. Ten okres zamierzam rozłożyć na bardzo drobne detale.
- To nie będzie po prostu jeden mecz z przeciwnikiem, lecz dwa wewnętrzne spotkania. Nie mogę się ich doczekać, bo jestem ciekawy wielu odpowiedzi. Bardzo doceniam pracę naszego dyrektora, który dwoi się i troi, żeby nas wzmocnić i sprowadzić dobrych zawodników. Mam nadzieję, że w tej sprawie w najbliższych dniach coś się ruszy. Jedziemy uśmiechnięci i szczęśliwi po tym, czego dokonaliśmy w 2025 roku. Zdajemy sobie sprawę, że to był fantastyczny czas, ale czujemy ogromny głód i chęć uzyskiwania jeszcze lepszych wyników. Z takim nastawieniem ruszamy na zgrupowanie.
Jacy sparingpartnerzy pojawią się w Turcji i zagrają przeciwko Wiśle?
- Na początku zmierzymy się z Rapidem Bukareszt z Rumunii, później zagramy z NK Aluminij, a następnie z Bohemians Praga z ligi czeskiej oraz Radnički z Serbii. Są to zespoły, które w swoich ligach grają o najwyższe cele. Wierzę, że postawią nam wysoką poprzeczkę i obnażą problemy, nad którymi musimy pracować. Będziemy chcieli grać o jak najlepszy wynik i uzyskiwać maksimum informacji z każdych 45 minut.
Czy istniał konkretny klucz przy doborze tych sparingpartnerów?
- Tak, ponieważ od początku rundy rewanżowej czekają nas bardzo wymagające spotkania: Raków Częstochowa, wyjazdowy mecz z Piastem Gliwice i domowe starcie z Widzewem Łódź. Charakterystyka naszych sparingpartnerów jest zbliżona do tego, co czeka nas w meczach ligowych. Mam nadzieję, że te sprawdziany pomogą nam się dobrze przygotować.
Reklama
Jeśli chodzi o zawodników wracających po urazach i kontuzjach – jaka jest ich perspektywa i czy pojadą do Turcji?
- Oprócz Iban Salvadora, który grał jeszcze Pucharze Narodów Afryki, wszyscy z nami jadą. Wrócili Jime oraz Deni Jurić. Wierzę, że cała grupa weźmie udział w obozie, choć nad tą dwójką będziemy musieli popracować indywidualnie. Mam jednak nadzieję, że im bliżej startu rundy, tym szybciej obaj będą dostępni w pełnym mikrocyklu treningowym.
Czy do samolotu do Turcji wsiądą jacyś nowi zawodnicy?
- Tak, jeden młody zawodnik Matsvei Bakhno, którego pozyskaliśmy dzisiaj z Lecha Poznań. To gracz z myślą o przyszłości, na którego bardzo liczymy, ale podchodzimy do niego spokojnie. Jest bardzo młody, więc wierzymy, że z czasem stanie się solidnym wzmocnieniem.
Jakie cechy zadecydowały o tym, że ten zawodnik dołączył do drużyny?
- Musimy być uważni, jeśli chodzi o linię obrony, bo zdajemy sobie sprawę z dużego zainteresowania naszymi zawodnikami. Chcemy wyprzedzić wydarzenia, które mogą nastąpić za pół roku czy rok i dać sobie czas na przygotowanie młodego gracza do wejścia do pierwszej drużyny. Jego atuty to przede wszystkim warunki fizyczne, a mimo to ciekawe wprowadzenie piłki oraz dobra koordynacja. Nasz trener, Bartek Bochiński, zna go z Lecha Poznań – współpracowali razem i Bartek ma o nim bardzo dobre zdanie. Wierzymy, że to chłopak z dużym potencjałem i talentem. Chcemy dać mu szansę rozwoju, a czas pokaże, dokąd go to zaprowadzi.
Matsvei Bakhno, 18-letni rosły środkowy obrońca podpisał z klubem kontrakt ważny do 30 czerwca 2028 roku. Urodzony 24 października 2007 roku w białoruskim Brześciu zawodnik przygodę z piłką zaczynał w miejscowym Dynamie. Jako 11-latek przeniósł się z rodzicami do Polski i występował w Delcie Warszawa. Szybko jednak wypatrzyli go skauci Lecha Poznań, w którego Akademii szkolił się od 2019 roku. W sezonach 2023/2024 i 2024/2025 zdobywał doświadczenie grając w Centralnej Lidze Juniorów (do lat 19) – łącznie 28 meczów i 3 bramki. W poprzedniej kampanii zadebiutował również w piłce seniorskiej i wystąpił w 13 meczach (w tym w 11 w pierwszym składzie) Betclic 3 Ligi dla Lecha II Poznań. Za sobą ma również treningi z pierwszym zespołem Lecha.
Wisła Płock do Turcji wylatuje 8 stycznia, powrót planowany jest na 22 stycznia. Do rozpoczęcia rundy wiosennej Wiślacy trenować będą na własnych obiektach. Pierwszy mecz lider Ekstraklasy zagra 1 lutego z Rakowem Częstochowa, początek meczu godz. 14:45.
Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock
Michał Kublik