Wesprzyj W czwartek, 2 kwietnia o godzinie 20:45, Wisła Płock rozpocznie walkę o ćwierćfinał Ligi Mistrzów, mierząc się w Lizbonie z Mistrzem Portugalii – Sportingiem CP, w ramach prestiżowego spotkania wyznaczonego jako Match of the Week.
– To będą bardzo trudne mecze. Na tym etapie Ligi Mistrzów wszystkie zespoły prezentują wysoki poziom. Chcemy iść do przodu w dalszej części tego sezonu Ligi Mistrzów – Xavi Sabate.
Po trzytygodniowej przerwie elitarne rozgrywki wracają do gry, a stawką dwumeczu jest awans do 1/4 finału, gdzie na zwycięzcę czeka już duński Aalborg. Nafciarze liczą na przełamanie passy po dwóch ostatnich sezonach, w których odpadali na etapie play-off, kolejno z Paris Saint-Germain oraz HBC Nantes. Pierwsze starcie odbędzie się w Portugalii, natomiast decydujący rewanż zaplanowano na 9 kwietnia w Płocku. Historia ubiegłorocznych potyczek grupowych obu ekip przypomina o skali trudności – Sporting wygrał u siebie 34:29, a w Płocku padł remis 29:29. Płoccy kibice wierzą jednak, że obecny zespół jest silniejszy, bogatszy o doświadczenie i lepiej zgrany taktycznie.
– Spodziewamy się dwóch bardzo trudnych i wyrównanych meczów. Sporting to młody zespół, ale silny, z dużą jakością i doświadczeniem. Grają bardzo szybką i nowoczesną piłkę ręczną, zdobywając wiele bramek. O tym, kto awansuje, zdecydują detale, ale na pewno będzie to bardzo interesujące. Wierzymy w siebie i będziemy walczyć o każdą piłkę. Pierwszy mecz jest bardzo ważny i jedziemy tam, aby wygrać, ale musimy mieć świadomość, że przed nami wciąż rewanż w Płocku. To oznacza 120-minutową bitwę i nic nie rozstrzygnie się w pierwszym spotkaniu – Mitja Janc.
Nowa książka. Premiera 4 kwietnia 2026 roku.
Porównując oba zespoły do poprzedniego sezonu, to Nafciarze w bieżącym zaprezentowali duży progres w grze i miejscu, które zajęli po fazie grupowej. Wiślacy uplasowali się na 3 miejscu z 18 punktami (sezon wcześniej pozycja 6 - 11 pkt), wygrali 8 spotkań, 2 zremisowali, a w 4 musieli uznać wyższość rywali. Sporting w swojej grupie zwyciężył 7 razy i tyle samo przegrał, plasując się na 6 pozycji z 14 punktami (sezon wcześniej pozycja 2 - 18 pkt). To już jest jednak historia. Mecze w fazie play-off rządzą się swoimi prawami, a gra rozpoczyna się od 0:0. Trzeba się przygotować na walkę o każdą piłkę i każdy centymetr parkietu. Mistrzowie Polski nie raz już udowodnili w tym sezonie, że są w stanie przekraczać kolejne bariery. Kibice niebiesko-biało-niebieskich na pewno zrobią wszystko, by wesprzeć swoją drużynę, by wspólnie cieszyć się z awansu do 1/4 LM.
Michał Kublik
